niedziela, 1 grudnia 2013

Ulubieniec listopada - ocet jabłkowy


Hej !
Przez cały listopad po każdym myciu włosów używałam octowej płukanki. Właściwości octu jabłkowego, jeśli chodzi o naszą czuprynę, to przede wszystkim : ograniczenie łupieżu, wypadania włosów, zamykanie łusek włosów, zapobieganie nadmiernemu przetłuszczaniu się, dodanie miękkości, gładkości i blasku.
Osobiście nie bardzo przepadam za jego zapachem, na szczęście zaraz po wysuszeniu włosów, zapach ten całkowicie znika. Chyba każdej z nas przeszkadzała by ciągnąca się za nami woń octu :)


Przygotowanie płukanki
Jedna łyżka stołowa octu na 500ml wody. Takie proporcje były dla mnie w sam raz, ale przepis oczywiście można modyfikować. Pamiętajcie tylko aby octu nie było więcej niż wody. 

Moje włosy po zastosowaniu tej płukanki odwdzięczaly się niesamowitym blaskiem i zdyscyplinowaniem tzn. końce nie wywijały się. 
I jeszcze jedno zdjęcie włosów w nowym kolorze, akurat po zastosowaniu octowej płukanki :)

W grudniu planuję robić płukanki z aloesu, zobaczę jakie będą efekty po regularnym stosowaniu .



sobota, 30 listopada 2013

Farbowanie L'oreal Casting Creme Gloss - Czekolada 535

Cześć Dziewczyny !
Nastał w końcu ten dzień, kiedy kolor moich włosów zaczął doprowadzać mnie do szału - wyblakł i był taki bez wyrazu. Nie wiem dlaczego tak jest ale od dłuższego czasu zaczynam farbować włosy na ciemniejsze kolory właśnie na zimę :)
Padło na Castinga, gdyż kiedyś miałam z nim styczność i byłam pewna 100% koloryzacji oraz tego, że nie zniszczy mi aż tak bardzo włosów.


Czekolada firmy L'oreal jest to kolor dość dziwny, bo nie jest to typowy czekoladowy brąz tylko ma on czerwoną poświatę. Mi to akurat odpowiadało, ale ostrzegam dziewczyny, którym taki efekt się nie podoba. Poniżej kilka zdjęć, niestety z fleszem,bo był już wieczór. 






Jestem bardzo zadowolona z koloru :)


wtorek, 5 listopada 2013

Włosy po dłuuugiej nieobecności

Hej !

W końcu zmobilizowałam się do zrobienia aktualizacji. Po nieszczęsnej wizycie u fryzjera, dopiero teraz zdecydowałam się ściąć zwisające smętnie piórka. Długo zbierałam się do tej decyzji, dlatego też przez ostatnie 2 miesiące nie robiłam zdjęć włosom ani nie pisałam notek, gdyż nic by to nowego nie wnosiło.
A tak teraz jestem dumna z tego, że włosy na całej długości są zdrowe :) Teraz będzie trwała walka o przyrost.


Kosmetyki używane przez ostatni czas:

1. Szampon i balsam marokański Planeta Organica - pierwsze co muszę zaznaczyć to obłędny zapach, który utrzymywał się na włosach bardzo długo. Szampon dobrze zmywał olejek, lecz niestety dużo szybciej miałam po nim nieświeże włosy. A balsam pozostawiał włosy mega nawilżone, miękkie i w ogóle och i ach :) Więc do balsami na pewno jeszcze kiedyś wrócę.

2. Szampon i balsam aleppo Planeta Organica - taka sama sytuacja jak wyżej. Coś jest w składach tych szamponów co sprawia, że włosy szybciej się przetłuszczają, a szkoda bo naprawdę składy są bardzo dobre. 

3. Olejek odbudowujący do włosów Yves Rocher - olejek jojoba w nim zawarty doskonale ujarzmia odstające kosmyki oraz bardzo ładnie nawilża. Kupiłam go w promocji, używam od 3 miesięcy i mam go ok. 1/3 buteleczki więc wydajność dobra. Raczej nie kupiłabym go w cenie regularnej.

4. Serum wygładzająco - regenerujące Joanna z apteczki babuni - używałam zawsze przed suszeniem włosów i muszę przyznać, że spełnia swoje zadanie. No i ładnie pachnie. Jak na razie jest to moje ulubione serum do końcówek :)

A tak prezentują się włosy po ścięciu 

Nie są krzywo ścięte, tylko to pasmo się jakoś tak wywinęło :)


czwartek, 22 sierpnia 2013

Włosy na wakacjach

Wrzucam kilka zdjęć moich włosów jak prezentowały się na wakacjach, nie stylizowane.





wszystko zależy oczywiście od światła, raczej nie robiłam zdjęć z lampą.
czesane wiatrem :)


poniedziałek, 15 lipca 2013

Letnie rozdanie w Ciasteczkowym zakątku

Ciasteczko organizuje na swoim blogu pierwsze rozdanie z okazji urodzin bloga :)

Do wygrania:
- Odżywka do włosów Timotei with Jericho Rose, Intensywna odbudowa
- Intensywnie regenerująca maska do włosów Biovax, naturalne oleje
- Wcierka/odżywka do skóry głowy Jantar


Weźcie udział :)

niedziela, 7 lipca 2013

Aktualizacja - CZERWIEC

Włoski w czerwcu miały totalny odwyk od pielęgnacji.
Wyjazd na staż do Hiszpanii uniemożliwił mi dbanie o nie - brak czasu i warunków.
Ale mimo to nie narzekam na ich stan, wręcz przeciwnie, czuje różnice.
Na wyjeździe moje włosy miały do czynienia z gorącym słońcem, wiatrami, słoną morską wodą i chlorem. Oprócz tego zbyt (!) miękka woda w kranie przez co w ogóle nie chciały się układać.
Jedynym moim ratunkiem na wyżej wymienione czynniki była odżywka w sprayu Gliss kur Oil Nutritive, z resztą kupiona na szybko kiedy dzień przed wyjazdem uświadomiłam sobie, że nie mam nic co mogłoby by choć troszkę zabezpieczyć moje włosy.

Lecz tak jak wspomniałam włosy są w bardzo dobrej kondycji. Jedynie co to wciąż czekam aż odrosną i się zagęszczą :(

Więc - kosmetyki używane w czerwcu to jedynie odżywka w sprayu, szampon aloesowy Equilibra i na zmiane odżywki d/s Garnier AiK oraz Nivea Long Repair.


Pierwsze zdjęcie to obecny stan włosów.
Drugie - z doczepioną jedną wartwą clip-in.
Trzecie - z doczepioną drugą warstwą clip-in.

Zdjęcia robione z lampą, w rzeczywistości doczepki nie odróżniają się tak końcówkami, co było widać w poprzednim poście.


ehh... gęstość jak tralala...


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Doczepiane włosy clip-in

Dzis kròciutki post.
Moje włosy dalej wyglądają nieciekawie i praktycznie cały czas chodzę w kucyku.
Będąc w Primarku zaopatrzyłam się w doczepiane włosy clip-in.
Przynajmniej na czas odrośnięcia moich naturalek będę mogła chodzić w rozpuszczonych włosach.
Pasma są o tyle fajne że idealnie trafiłam z kolorem i przynajmniej nie wygląda to sztucznie.
A gęstości przybyło :)
Po przypięciu włosy są takiej samej długości co moje.
Zdjęcie może nienajlepsze ale nie jest złe.
Pozdrawiam! ;)



czwartek, 6 czerwca 2013

Aktualizacja - MAJ

Hm... jestem mega niezadowolona ze swoich włosów jeśli chodzi o miniony miesiąc.

Poszłam do fryzjera. I żałuję tego. Fest.
Chciałam wycieniować włoski, bo były już za ciężkie i zbyt oklapnięte. I to był mój wielki błąd. Zostały mi teraz jakieś smętne pióra i w ogóle jakoś tak nic nie współgra. :(


Długość warstwy spodniej pozostała bez zmian, czyli ok.60cm. Na zdjęciach włosy są wyprostowane.

No właśnie. Po tym całym "cieniowaniu" końcówki żyją własnym życiem i wywijają się we wszystkie strony (nie cierpię tego :/).
Umyte szamponem Mrs.Potters  z arniką + łyżeczka sody oczyszczonej. Później Biowax aloesowy (bodajże ten na wypadanie) + odżywka Mrs.Potters aloes i keratyna na 15 min.

W maju w skalp wcierałam głównie nowy nabytek - olej musztardowy KTC. Doskonale sprawdza się również na długości, świetnie nawilża.
Odżywki to Garnier Ultra Doux żurawina i olejek arganowy oraz Nivea Long Repair.
Recenzja wkrótce.
Oprócz tego jakoś specjalnie o włosy nie dbałam, lecz nie odbiło się na ich kondycji :)

Ale tej cholernej wizyty u fryzjera nie moge sobie darować.
Zwłaszcza porównując to co jest teraz do tego zdjęcia

No cóz mogę być tylko sama na siebie zła :( :( :(


piątek, 24 maja 2013

Suchy szampon DIY

 Korzystając ze składników, które akurat posiadałam w domu postanowiłam zrobić suchy szampon.

Przepis :
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki kakao w proszku


Moje włosy dziś może i nie były aż tak bardzo przetłuszczone ale jednak czułam się niekomfortowe (nienawidzę swoich włosów drugiego dnia od mycia :/ ) 

Oto efekty po zastosowaniu suchego szamponu:


Używając zwykłych suchych szamponów np. Isany, strasznie trudno było mi wyczesać biały nalot. Tu ten problem całkowicie znika poprzez dodanie kakao. 

Co o tym sądzicie? Pozdrawiam :)

piątek, 3 maja 2013

Pilomax Henna Wax Regenerująca maska do włosów - recenzja


Skład
_________________________________________

Aqua, Cetearyl Alcohol, Sodium Lauryl Sulfate, Methylparaben, Lawsonia Inermis Extract, Parfum, Propylparaben, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, CI 15510, CI17200, CI 42090, CI 73015

Na początku składu emolient, zaraz za nim substancja myjąca, konserwant, wyciąg z henny.
Za perfumami już same niezbyt piękne składniki. Ogólnie skład nie rzuca na kolana ;)

Opis producenta
________________________________________

Regenerująca maska przeznaczona do intensywnej kuracji kosmetycznej włosów i skóry głowy. Jej specjalna receptura, oparta na ekstrakcie z Henny (Lawsonia), której białko penetrując włos i cebulkę włosową odbudowuje zniszczoną strukturę. Po zabiegu maską włosy stają się lśniące i sprężyste.

Henna Wax zalecany jest w przypadkach: osłabienia lub zniszczenia włosów przez inwazyjne zabiegi np. trwałą, farbowanie, prostowanie oraz gdy włosy i skóra głowy nie tolerują innych odżywek.

Sposób użycia
____________________________________________

Po umyciu głowy należy wmasować maskę (ok. 1 łyżka na średniej długości włosy) we włosy i skórę głowy. Następnie założyć na głowę ciepły ręcznik lub przebywać w ciepłej kąpieli lub saunie, ponieważ ciepło aktywizuje działanie maski. Po 15-30 min, należy włosy spłukać wodą, a potem suszyć i układać jak zwykle.

Kuracja regenerująca 1-2 razy na tydzień do uzyskania widocznej poprawy. Zabieg odżywczy 1 raz na 10 - 14 dni.

Moja opinia
____________________________________________

Maskę kupiłam nie w celu regeneracji włosów, lecz aby pomogła zahamować wypadanie. Używając jej większą uwagę przykładałam aby dokładnie wmasować ją w skalp, niż we włosy, choć na nich również lądowała. Czy mi pomogła? Tak! Już po drugim użyciu włosy przestały mi wypadać w dużej ilości a po skończeniu opakowania nie wypadały mi już w ogóle :) Jeśli chodzi o wpływ na długość to zaraz po spłukaniu włosy były mięciutkie i zbijały się w strąki. Nie nakładałam często tego produktu na długość ze względu na SLS w składzie (po co w masce taki składnik?). Raz z braku szamponu umyłam tą maską skórę głowy. Niestety słabo się pieniło ale za to moje włosy były świeże przez 3 dni, co u mnie jest nie lada wyczynem.
Podsumowując - jest to maska całkiem niezła, nie wiem czy zregeneruje bardzo zniszczone włosy, gdyż moje już takie nie są. Co do zahamowania wypadania włosów jak najbarziej na plus :) Myślę że na rynku jest wiele innych masek o lepszym składzie i lepszych cenach niż ta. Ani nie odrzucam, ani nie polecam :)


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Oczyszczanie włosów sodą oczyszczoną



Soda oczyszczona dodana do szamponu (lub użyta solo) ma za zadanie dogłębnie oczyścić nam włosy. Pisząc dogłębnie mam na myśli całkowite usunięcie wszystkich nagromadzonych na włosach kosmetyków, silikonów, stylizatorów. Wykonując taki zabieg pozwalamy na wchłonięcie się później masek, olei i tym podobnym.

Przepis:
  • możemy dodać łyżeczkę sody do jakiegokolwiek szamponu i normalnie umyć głowę
  • łyżka sody na szklankę ciepłej wody
Oprócz tego soda pomaga w wypłukaniu ciemnej farby z włosów.

UWAGA!
Włosy po takim zabiegu potrzebuję porządnego nawilżenia, gdyż soda wysusza włosy.
Dobrze jest również wykonać płukankę zakwaszającą - z octu lub cytryny.


sobota, 6 kwietnia 2013

Nowości, nowości...

Kolejna porcja nowości, która zagościła na moich półkach :)


  • Odżywka do włosów i skóry głowy Jantar - tej odżywki chyba nie trzeba nikomu przedstawiać ;)
  • olej ze słodkich migdałów - już długo miałam chrapkę na niego, także zobaczymy czy zdziała na włosach cuda 
  • odżywka Mango i Kwiat Tiare Garnier UltraDoux - stała na półce zaraz obok słynnej AiK, zapach ma śliczny, jestem ciekawa czy będzie równie dobra jak jej siostra



Czas najwyższy zadbać też o pazurki. Moje jak narazie są w opłakanym stanie, dalej odczuwam skutki noszenia tipsów :(

  • Odżywka wzmacniająca z diamentami Eveline - po innej odżywce z tej serii moje paznokcie były dużo twardsze i szybciej rosły, mam nadzieje ze po tej będzie podobny efekt
  • dwa lakiery Essence Nude Glam - w odcieniu nude :) pokochałam ten kolor :)


Planuję również zacząć bardziej pielęgnować skórę twarzy. W końcu to twarz jest główną reprezentacją człowieka.

  • maseczka wygładzająca Perfecta - kwasy AHA i sok z aloesu
  • maseczka głęboko nawilżająca Perfecta - sok aloesowy i kwiat pomarańczy
  • maseczka rozświetlająca Perfecta - złoto 24-karatowe i kwas hialuronowy
  • maseczaka odżywcza Perfecta - słodkie migdały i miód  

Miałyście któreś z tych kosmetyków? Jak oceniacie ich działanie? Pozdrawiam :)


piątek, 5 kwietnia 2013

Olej kokosowy z 8 składnikami odżywczymi, Oilmedica - recenzja


Zacznę od tego, że jest to mój ulubiony olejek do włosów. Jest bardzo wydajny, używam go od około 2 miesięcy prawie codziennie, a na zdjęciu widać ile jeszcze zostało. Olejek, jak to na kokosowe oleje bywa, jest w formie stałej. Aby go użyć, należy włożyć go na chwilę pod gorącą wodę i poczekać, aż się rozpuści. Znajdziemy w tym olejku przede wszystkim olej kokosowy, olej słonecznikowy, olej rycynowy, amlę, hennę, ekstrakt z rozmarynu i olejek z trawy cytrynowej.


Skład
_________________________________________________

Cocos Nucifera (Coconut)  Oil, Heliananthus Annus Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Emblica Officianalis, Avena Sativa Kernel Extract, Lawsonia Intermis Extract, Centella Asiatica Extract, Rosmarinus Officianalis Leaf Extract, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Ascorbyl Palmitate, Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, D-limonene, Linallol.



Działanie
________________________________

Olejek nakładam wieczorami, tylko na długość. Z obawy na większe przetłuszczanie nie aplikowałam go na skalp. Po zmyciu moje są bardziej zdyscyplinowane, a końcówki nawilżone. Bardzo ładnie też wygładza i sprawia, że włoski dosłownie lśnią :) Nie obciąża - a to w przypadku moich włosów nie lada wyczyn. W porównaniu z moim pierwszym olejem kokosowym firmy Vatika, ten jest o niebo lepszy. Ponadto, olejek ten cudownie pachnie trawą cytrynową, także użwanie go to super przyjemność.
 

piątek, 22 marca 2013

Chodzi za mną pewien kolor...

Chodzi za mną pewien kolor... A mianowicie WIŚNIOWY! Miałam już blond, różne odcienie brązu lecz takiego jeszcze nigdy. Niesamowicie mi się taki kolor podoba, jest taki ostry, wyrazisty.

Inspiracje

Kompletnie nie wiem jaką farbę wybrać aby uzyskać taki efekt, a na wizytę u fryzjera nie mam aż tyle pieniędzy :( Boje się, że kolor wyjdzie mi czerwony (jak u Wiśniewskiego :D) i że później spłuka się na rudy. Obawiam się również zniszczenia włosów, bo niestety przez szybkie spłukiwanie się takich farb musiałam dość często odświeżać kolor.

Kolory które wpadły mi w oko z farb drogeryjnych:

- Joanna Multi effect color Wiśniowa czerwień
- Joanna Naturia color Dojrzała wiśnia
- Joanna Multi soft color Wiśniowa czerwień
- Joanna Multi cream color Królewski burgund
- Loreal Casting Crème Gloss Oberżyna
Loreal Casting Crème Gloss Owoc granatu 


Może wypowiedzą się jakieś posiadaczki tego pięknego kolorku ? :)


wtorek, 19 marca 2013

Mega odżywienie włosów

Hej! Dziś chcę podzielić się efektami bo mojej wielkim mixie jaki zagościł dziś na mojej głowie. Korzystając z okazji, że miałam luźniejszy dzień postanowiłam zafundować moim włosom mega dawkę odżywienia :)

Zacznijmy od początku.

Na noc nałożyłam swój ulubiony olejek kokosowy firmy Oil Medica. Najlepiej działa właśnie zaaplikowany na całą noc (zwykle gdy mam olej i ide spać zakładam swoją starą czapkę na łeb :D ).
Olejek wygląda tak

Rano umyłam głowę szamponem Love2Mix Organics z pomarańczą i papryczką chili. Po myciu nie bawiłam się już w nakładnie odżywki tylko nałożyłam odrazu swój mix, a wyglądał on tak:

- łyżka odżywki z Żeń - Szeniem Farmony
- łyżka odżywki Artiste z keratyną
- łyżka maski Wax Pilomax do włosów jasnych


Siedziałam z tym na głowie jakieś 20 minut. Myślicie że to koniec? Nic z tych rzeczy :) Po zmyciu zafundowalam sobie jeszcze jedną miksturę, a mianowicie mix płukanek.

- pół szklanki soku z aloesu
- pół szklanki hibiskusa
- dwie łyżki octu jabłkowego

Efekty całego odżywienia przedstawia zdjęcie:

Bałam się trochę przyklapu i przesuszenia po takiej ilości specyfików, ale na szczęście włoski były uniesione u nasady, puszyste, mięciutkie i błyszczące. Myślę że co miesiąc przyda im się takie mega dogłębne odżywienie :)

Pozdrawiam!

czwartek, 14 marca 2013

Podsumowanie akcji mania wcierania :)


Witajcie! Wczoraj minął termin mojego podsumowania akcji włosomaniaczek pt. Mania Wcierania.
Czas podzielić się efektami :)

Testowałam na swoich włosach Lotion przeciw wypadaniu włosów Receptury Babuszki Agafii. 
Lotion przelałam  do buteleczki po kuracji Joanny, to wg mnie najlepsza opcja dla aplikowania wcierek.
Podczas tego miesiąca wcierałam wcierkę mało regularnie, głównie po myciu. Podczas akcji nie używałam żadnych dodatkowych wspomagaczy.

Nie zużyłam całego opakowania, co widać na wyżej załączonym zdjęciu (w przelanej buteleczce).

Moje wymiary włosowe z dnia 13 lutego:
Długość włosów od czubka - 60cm
Pasmo kontrolne - 35cm

15 marca:
Długość włosów od czubka - 58cm
Pasmo kontrolne -38cm

Niestety musiałam podciąć końcówki podczas akcji, dlatego całkowita długość to 58cm. Ale patrząc po pasemku kontrolnym wnioskuję przyrost 3 cm ! Jak dla mnie jest to naprawde dużo. Dlatego przedłużam wcieranie, chcę wykorzystać to co zostało i być może kupić następną buteleczkę :)

Tak się prezentują moje wlosy

 Niestety jak widać muszę jeszcze trochę podciąć końcówki :(


Pozdrawiam!