czwartek, 6 czerwca 2013

Aktualizacja - MAJ

Hm... jestem mega niezadowolona ze swoich włosów jeśli chodzi o miniony miesiąc.

Poszłam do fryzjera. I żałuję tego. Fest.
Chciałam wycieniować włoski, bo były już za ciężkie i zbyt oklapnięte. I to był mój wielki błąd. Zostały mi teraz jakieś smętne pióra i w ogóle jakoś tak nic nie współgra. :(


Długość warstwy spodniej pozostała bez zmian, czyli ok.60cm. Na zdjęciach włosy są wyprostowane.

No właśnie. Po tym całym "cieniowaniu" końcówki żyją własnym życiem i wywijają się we wszystkie strony (nie cierpię tego :/).
Umyte szamponem Mrs.Potters  z arniką + łyżeczka sody oczyszczonej. Później Biowax aloesowy (bodajże ten na wypadanie) + odżywka Mrs.Potters aloes i keratyna na 15 min.

W maju w skalp wcierałam głównie nowy nabytek - olej musztardowy KTC. Doskonale sprawdza się również na długości, świetnie nawilża.
Odżywki to Garnier Ultra Doux żurawina i olejek arganowy oraz Nivea Long Repair.
Recenzja wkrótce.
Oprócz tego jakoś specjalnie o włosy nie dbałam, lecz nie odbiło się na ich kondycji :)

Ale tej cholernej wizyty u fryzjera nie moge sobie darować.
Zwłaszcza porównując to co jest teraz do tego zdjęcia

No cóz mogę być tylko sama na siebie zła :( :( :(


13 komentarzy:

  1. O kurczę.. gdzie te fryzjerki sie ucza cienowiania?... Biedne włoski, mam nadzieje że szybko odrosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie nie wiem gdzie się uczą... eh mam kolejną nauczkę, już prędko do fryzjera nie zawitam :]

      Usuń
  2. Ojeju.. było lepiej- zabiłabym fryzjera, powinien odradzić! Ale włosy mają to do siebie, że na szczęście odrastają:) Trzymaj cię ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O boziu, ale nie umiejętnie obcięte włosy masakra, czasami żałuję, że nie skończyłam do końca fryzjerki... Rzadko kiedy się znajdzie dobrego fryzjera, który włoży serce w swoją pracę, reszcie zależy tylko na kasie i niczym więcej. Tak patrzę na twoje włoski i myślę, że w akcie desperacji ścięłabym te zwisające strączki, ale to tylko ja i moje szalone pomysły... :p Także nie martw się włosy nie kości, na szczęście odrastają ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, współczuję Ci strasznie, bo w porównaniu do zeszłego miesiąca nie wyglądają dobrze. Mam potwierdzenie, że jednak dobrego fryzjera ze świecą szukać. Na szczęście włosy odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście wcześniej było dużo lepiej , chyba trafiłaś na kiepskiego fryzjera ;( ale najważniejsze, że włoski są w dobrej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajć no fryzjerka strasznie mocno Ci je wycieniowała, ale trzymaj się dzielnie- odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idz do niej ze zdjeciami i zazadaj stanowczo -Zwrotu pieniedzy ZALOSNE JAK POSTAPILA Z WLOSAMI !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja n Twoim miejscu wyrównałabym do zapięcia biustonosza, w gimnazjum i liceum zawsze cieniowałam włosy i teraz wiem, że to nic dobrego dla nich;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż szkoda, bo tak bardzo straciły na gęstości. Trochę Cię rozumiem, bo kiedyś też miałam ten problem z ciężkimi włosami, ale w końcu jakoś zaczęłam sobie z nimi radzić, ale.. ta fryzjerka też powinna pomyśleć co robi, bo żeby aż tak spaskudzić, to wstyd i hańba dla zawodu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieniowanie to zło dla włosów. W sumie nie wiem czemu bywało (choć może i jest) takie popularne. Wcześniej miałaś piękne, gęste, długie włosy. Ale tak jak mówiły dziewczyny powyżej, włosy na szczęście odrastają :) Choć wiem, że ciężko jest przeboleć złą decyzję dotyczącą ścięcia ich. A poza tym myślę, że zrobiłabym tak jak radzi osoba z anonima. Poszła do niej, pokazała zdjęcia, powiedziała, że liczyłam na coś innego, i dokładnie mówiłam na co, a ona zrobiła nie wiadomo co, tak, że wcale nie należą jej się żadne pieniądze. Bo to jakaś kpina. Dlatego nie chodzę do fryzjerów :) Nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  11. No rzeczywiście piórka Ci zostały, zawsze możesz je skrócić.
    Włosy nie kapusta odrosną :))

    OdpowiedzUsuń