niedziela, 1 grudnia 2013

Ulubieniec listopada - ocet jabłkowy


Hej !
Przez cały listopad po każdym myciu włosów używałam octowej płukanki. Właściwości octu jabłkowego, jeśli chodzi o naszą czuprynę, to przede wszystkim : ograniczenie łupieżu, wypadania włosów, zamykanie łusek włosów, zapobieganie nadmiernemu przetłuszczaniu się, dodanie miękkości, gładkości i blasku.
Osobiście nie bardzo przepadam za jego zapachem, na szczęście zaraz po wysuszeniu włosów, zapach ten całkowicie znika. Chyba każdej z nas przeszkadzała by ciągnąca się za nami woń octu :)


Przygotowanie płukanki
Jedna łyżka stołowa octu na 500ml wody. Takie proporcje były dla mnie w sam raz, ale przepis oczywiście można modyfikować. Pamiętajcie tylko aby octu nie było więcej niż wody. 

Moje włosy po zastosowaniu tej płukanki odwdzięczaly się niesamowitym blaskiem i zdyscyplinowaniem tzn. końce nie wywijały się. 
I jeszcze jedno zdjęcie włosów w nowym kolorze, akurat po zastosowaniu octowej płukanki :)

W grudniu planuję robić płukanki z aloesu, zobaczę jakie będą efekty po regularnym stosowaniu .



3 komentarze:

  1. Uwielbiam płukankę z octem jabłkowym! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wstyd bo ja płukanek nie stosowałam żadnych, a miałam w planach właśnie te octowe!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już nie potrafię żyć bez tej płukanki:DD

    OdpowiedzUsuń